Jak wspierać poczucie własnej wartości dziecka? Większość rodziców chce, aby samoocena ich dzieci była jak najlepsza. Wydaje się jednak, że nie jest oczywiste jak mądrze wspierać oraz budować poczucie własnej wartości. Przez lata dominowały różne modele wychowawcze- od autorytarnej roli rodzica po wychowanie bezstresowe. Jak znaleźć złoty środek, wspierać swoje dziecko przy równoczesnym stawianiu norm rodzicielskich? Do budowania wysokiej, zdrowej samooceny potrzebna jest zarówno bliskość, akceptacja rodzica, jak i jasny system norm, zasad rodzinnych. 

Wszystkie emocje są dobre oraz potrzebne

Często sami słyszeliśmy w dzieciństwie, że grzeczne dzieci się nie złoszczą, nie płaczą. Co to znaczy “grzeczne dziecko”? Takie, które swoim stanem emocjonalnym nie obciąża rodziców, nie stwarza problemu? Przede wszystkim musimy zaakceptować, że wszystkie emocje, zarówno złość jak i radość są dobre, potrzebne. Złość często jest komunikatem dla nas, że ktoś przekracza nasze granice, dzieje się coś niekomfortowego, raniącego. Tak samo jest z dziećmi. Rolą rodzica jest pomieszczanie stanów emocjonalnych swojego dziecka, rozmowa o emocjach, dlaczego dziecko czuje w taki sposób. Odczuwane emocje nie podlegają ocenie, wszystkie są tak samo ważne i akceptowane.

Czym innym jest radzenie sobie z tymi emocjami. Tutaj potrzebne są jasne normy ze strony opiekunów. Dziecko oraz inni członkowie rodziny powinni się złościć. Jednak nie może być zgody np. na krzywdzenie, bicie, obrażanie i wszystkie inne formy przemocy spowodowanej złością. Rolą rodzica jest akceptacja stanu emocjonalnego dziecka przy równoczesnym pokazaniu co jest krzywdzące dla drugiej osoby.

Nie oceniać dziecka, opisywać jego zachowanie

Przyzwyczailiśmy się do kategoryzowania dzieci na grzeczne i niegrzeczne? Dziecko stale doświadczające komunikatów, że jest niegrzeczne, prędzej czy później uzna, że jest mało wartościowe. Będzie określać się wyłącznie poprzez bycie niegrzecznym. W skrajnej sytuacji, w poczuciu, że nikt inni nie dostrzega jego wartości, zadziała zasada samospełniającego się proroctwa- “Skoro wszyscy uważają, że jestem niegrzeczny, to taki będę”. Dziecko straci wiarę w swoje pozytywne cechy.

Nie zmienia to faktu, że rodzice nie mogą zgadzać się na pewne zachowania swoich dzieci. W takiej sytuacji bardzo ważne jest opisywanie zachowania. Musi wiedzieć, że nie wpływa to na jego wartość oraz miłość ze strony rodziców. W momencie kiedy nasze dziecko kogoś bije, konieczna jest reakcja. Informacja od rodzica sformułowana w sposób nie oceniający “Twoje zachowanie wyrządziło krzywdę innej osobie” ma zupełnie inny wydźwięk, niż komunikat “Jesteś agresywny oraz niegrzeczny, nikt nie będzie się z Tobą bawił”. Opisywanie zachowań oraz ich konsekwencji nie umniejsza samoocenie, uczy empatii w stosunku do drugiego człowieka. 

Słuchać co mówi dziecko, odpowiadać na jego słowa, nie na własną interpretację

Dzieci komunikują swoje potrzeby w prosty, bezpośredni sposób- “Chcę jeść”, “Nie lubię tego przedmiotu w szkole”.

Często nie odbieramy tych słów jako jasnej informacji od dziecka. Zaczynamy interpretować co one mogą znaczyć, nakładając na to swoje lęki oraz doświadczenia. Jeżeli dziecko komunikuje, że jest głodne to z pewnością tak jest. Ale może się okazać, że rodzic borykający się z nadwagą, zacznie się obawiać czy aby nie za dużo je, co jadł przez cały dzień, jakie będą skutki otyłości. I zamiast zaakceptować podstawową potrzebę dziecka- zaspokojenie głodu, zaczyna się dopytywać “A może już wystarczy?” “Ile dzisiaj jadłeś?”. Dziecko informuje, że nie lubi nauczyciela danego przedmiotu. Zamiast zapytać co powoduje ten brak sympatii, może zacząć sobie wyobrażać, że dziecko nie respektuje autorytetów, że zaraz nas będą wzywać do szkoły- ŹLE WYCHOWALIŚMY DZIECKO. 

Nic bardziej mylnego, dziecko ma prawo kogoś nie lubić, czegoś nie zjeść, być głodnym wtedy kiedy czuje taką potrzebę. Rolą rodzica jest akceptacja tego faktu. Ale zaraz, to znaczy, że będzie jadło tylko słodycze albo nie chodziło do szkoły? Absolutnie nie. W przypadku jedzenia, rodzice mogą zaproponować zdrową alternatywę, równocześnie decydując, że nie będą oferować słodyczy. Można również nie lubić nauczyciela czy kolegi z klasy, ale konieczne jest pokazanie dziecku, że szacunek do drugiego człowieka to podstawa. Warto pamiętać aby słuchać co dziecko nam mówi, akceptować te odczucia i obserwować czy działania podjęte w związku z tym nie przekraczają granic innych ludzi. Czyli ponownie, zaakceptować słowa, obserwować reakcje. Jeżeli będziemy zaprzeczać temu, że dziecko jest głodne, kogoś nie lubi itp. zacznie odczuwać poczucie winy w związku z tym co czuje. A to nie wpłynie korzystnie na poczucie własnej wartości. 

Budować samodzielność, nie oceniać wyborów, odpuszczać kontrolę

Dziecko ma prawo dokonywać własnych wyborów. Z wiekiem ta autonomia, samodzielność powinny być coraz większe. Czasami ciężko jest nam oddać kontrolę, w lęku, że nie będziemy mieli na dziecko żadnego wpływu. Dziecko musi otrzymać pewną dozę wpływu w sytuacjach adekwatnych do wieku. Nie ma w tym nic złego, że decyduje co zje z talerza lub jaką ubierze bluzkę. Może również decydować z kim się bawi, jakie lubi zabawki, jaki profil w liceum chce wybrać. Z wiekiem coraz więcej sytuacji powinno uwzględniać zdanie dziecka. Czy to oznacza, że robi co chce i nie mamy żadnego wpływu na wychowanie? Nie, rolą rodzica jest budowanie coraz większej autonomii, przyzwolenie na popełnianie błędów oraz ponoszenie ich konsekwencji. Jeżeli nasza pociecha zobaczy, że popełniła błąd, ale poradziła sobie z konsekwencjami- jej poczucie wartości oraz sprawstwa będą większe.

Nie zmienia to faktu, że rodzic nie może dawać przyzwolenia na sytuacje realnie zagrażające dziecku. Dziecko ma prawo do własnego stylu, wyboru zawodu, preferencji smakowych czy znajomych ale np. równocześnie nie może dostawać przyzwolenia na stosowanie środków psychoaktywnych czy nocne wyjścia przed osiągnięciem pełnoletności. Ważne jest, żeby nie ograniczać dzieci w sytuacjach, które są dla nich rozwojowe, tylko dlatego, że rodzic ma inne preferencje. Świat jest różnorodny, nasze dzieci też będą się od nas różnić- to świadczy o ich zdrowym rozwoju. Pamiętajmy, małoletni są naszymi partnerami niezależnie od wieku, ich zdanie ma też znaczenie.

Przede wszystkim bliska relacja

Zatem jak wspierać poczucie własnej wartości dziecka? Podstawą wspierania samooceny naszych dzieci jest zbudowanie bezpiecznej relacji, opartej na wzajemnym szacunku oraz miłości. Pomieszczanie emocji dziecka, akceptacja jego odczuć, wspólny czas, ciekawość jego doświadczeń nie wyklucza się z wprowadzaniem jasnych, elastycznych oraz adekwatnych do wieku norm. Krzyk oraz złość rodzica jest przejawem bezradności w obliczu problemów wychowawczych i może zdarzyć się każdemu. Sztuką jest przeprosić i pokazać dziecku, że wszyscy popełniamy błędy, ale każdy z nas jest ważny i wartościowy taki jaki jest.

W głowie się nie mieści – Gniew – YouTube

Zapraszam do kontaktu Strona glowna – Psychoterapeuta Psycholog (martynastrag.pl)

Kategorie: dzieci

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *